#9 Tydzień frajera w tydzień nieobecności
____________________________________________________________________________________________________________________________________

Naprawdę, chciałabym tu już nie pisać.
Naprawdę, chciałabym wierzyć że bezkresy bezmózgowia się gdzieś kończą.
Naprawdę, chciałabym móc kiedyś postawić w stosunku nawet do 15% mężczyzn w moim otoczeniu słowa: ,,inteligentny" + ,,dojrzały" + ,,atrakcyjny" + ,,odpowiedzialny" - obok siebie i nie dostać kary boskiej za wypowiadanie herezji.

Jak to powiedział Platon - słowo wyrażone raz traci swoją wartość i nie ma sensu go powtarzać.
Jednak Dr House postawiłby im diagnozę sztywności odmóżdżeniowej.

Fascynują mnie zjawiska pozornie nieistniejące, dlatego pewnie też wierzę w męską odpowiedzialność i dojrzałość, prawda? To pewnie dlatego.

W ciągu zaledwie tygodniowej, tygodniowej nieobecności, przypadki (nie)godne opisu:

Przypadek I. Mój eks. 4 lata razem. Dzwonił 2 miesiące temu i rozmawiałam też osobiście z nim, zarzekał się, przysięgał, obiecywał że mnie kocha i chce ze mną być. Że jest na to gotowy. Że nie może beze mnie żyć itepe.
Cóż, mówię dżantajlemenowi: ,,Słuchaj, słyszałam to w ciągu ostatnich 2 lat, kiedy nie jesteśmy razem non stop, raz mówiśż ze mnie kochasz, raz że już nie i nie chcesz ze mną być".
Na co ów Człek, że ,,nie, nie - teraz to naprawdę, obiecuje, że chce ze mną być, że kocha"
Cóż. Nieugiętość była po mojej stronie.
Spotykam się z eks parę dni temu, i pytam: ,,Wciąż chcesz byśmy byli razem?",
na co Odpowiedzialność-Jego-Wysokości odpowiada: ,,Nie chcę. Przecież ja mam uczelnię i siłownię!",
na co ja pytam dlaczego 2-3 miesiące temu mówił i przysięgał że to się nie zmieni i że chce ze mną być:

,,No ale Ali! To było 2 miesiące temu! teraz to nauka i siłownia jest najważniejsza, tak będę musiał spędzać z tobą czas, a tak nie będę musiał kombinować i będę mógł się skupić na nauce, siłowni, kumplach"


Pytam: po co w takim razie dzwonisz i mówisz o swojej-wielkiej-miłości?
On: ,No.. skoro wytrzymyłaś 2 lata, i wciaż coś czujesz, bo ci nie wychodzi z nikim, to myślę sobie, że możesz poczekać jeszcze 2 lata i ja akurat skończe studia i się wyszaleję i będę mógł być z tobą". ,

Urocze, prawda? :)
Zaśmierdło prywatną frustracją.




Przypadek II Pogrzeb mojego wujka. Do którego byłam przywiązana emocjonalnie. Cmentarz. Pogrzeb. Trumna. Rodzina. A mężczyzna który spuszcza trumnę do dołu, zanim jeszcze to robił, stoi przy samochodzie, szczerzy się, uśmiecha, mruga oczkiem, wykonuje ręką gest abym podeszła do niego, albo pokazuje gest telefonu komórkowego. Przepraszam? Helołłł! Pogrzeb to jest przepraszam wyrywarolnia-dup? Rozumiem że chwyt z ,,polowania na druchny" - w wykonaniu chodzenia na pogrzeby, bo tam są zrozpaczone kobiety, był jego sposobem na życie.





Przypadek III Dostaję prośbę o maila na serwisie maxmodels na którym mam konto. Więc podałam maila. Często fotografowie wysyłają propozycje sesji zdjęciowych na maila - z wygody. Tu mnie kandydat zaskoczył, bo wysyła mi SWOJE ZDJĘCIE! tak! więc tłumaczę jak niedorozwojowi:
Ja: nie interesują mnie związki
On: Mnie tez zwiazki nie interesuja ...mam zone, dzieci, itd ;) Natomiast Ty mi sie podobasz...a swoja droga, czy wiesz, ze najwieksza "podnieta" Coco Chanel byl sex z zonatym facetem?
Ja: Czekaj bo chyba sobie uroiłam coś: proponujesz mi sex, mimo tego że masz żonę i dzieci?
On: Tak.... przeciez to cie PODNIECA. ;) Zagladnij tak w swoje serduszko najglebiej, najglebiej
Ja podałam mu link do tego bloga, co by oszczędzić sobie strzępienie języka
On: Heh. Gratuluje nienormalnie szerokiej perspektywy postrzegania swiata. Niezle.
Ja: Uwazasz ze cos w tym nienormalnego? A Twoje zachowanie to wzor cnot wszelakich?
On: Nie, nie... Jesli Ty nie widzisz w takim spotkani nic podniecajacego to ok ...nic "na sile". Napisalem tylko, ze szczerze gratuluje tego, ze tak potrafisz ubrac w slowa swoje mysli.:) Zaimponowalas mi. Po prostu.




Zbliżamy się do meritum. Do sedna. Sedna. Edna. Lub Dna. Dna. Nie mylić z kodem genetycznym- DNA.

A może?

Jakby to ująć, żeby ująć delikatnie, a żeby nie wypadło, nie uświniło się, nie ubabrało…

Nie jestem pewna, czy istnieją na tym świecie szlachetni mężczyźni,
Nie jestem pewna, czy można uznać tą niepewność za oryginalną i wyszukaną,
Nie jestem nawet pewna, czy nie będzie mi przykro, po sytuacji z moim byłym który maltretuje mnie swoją osobą od 2 lat, raz mówiąc że kocha na zabój i się wyszalał, a po 2 tygodniach, że on się musi wyszaleć i nie chce związku, potem znów że kocha, potem że nie chce związku, ale zasadniczo nie zaburzył mojej perystaltyki jelit , nie wywołał we mnie wymiotów, zaropienia uszu, wynicowania macicy, więc uznajmy, że wszystko jest poniekąd należycie.


Ali


22/2/2012 | Link | Komentuj (9)

 


 

podstawowe... ................................................
strona główna
[waszym zdaniem]
o autorze


podróże... ................................................
 Paris - the journey to my dream !  


szkolenia... ................................................
Ogólne
 coursera
 onlinecourses
 edx
 lawlib.lclark.edu
 open.edu
Informatyka
codecademy
 w3schools
 virtualstudy
 udacity
Ekonomia/biznes
 myownbusiness
 exinfm
Wirtualne uniwersytety
 naharvard
 yale
 The Best Free Online Courses
 ocw mit



czytam... ................................................
droga na szczyt
acrosstheinside
zdrowie natura



feministycznie... ................................................
1. Emocjonalni kalecy i FF (Al)
3. W fotografii uczuć - desperat nr 2 (Al)
4. Nałogowiec Kochania - desperat nr 3 (Al)
5. Przypadek desperata nr 4 (wiejski casanova, przy okazji żołnierz) (Al)
6. Ja i moja inteligencja obrażona - taneczny desperat 6 (Al)
7. Nie, zabić go to za mało (Al)
8. Żony się nie wybiera! (Ann)
9. Tydzień frajera w tydzień nieobecności (Ali)
10. Uwaga myślę inną częścią ciała niż powinienem! (Lu)
11. Zamknij twarz, nigdy nic dobrego nie powiesz (Ali)
12. ,,Ja to sie nie zakochuje"(Lui)
13. Piotruś Pan i jego szpan!(Ali)
17. Azjatycka prostytutka(Ali)
21. Tak dużo czasu na kolanach że dobry Bóg wybaczy Ci..
22. Tango libido - ona by chciała do trójkąta


archiwum...
................................................

2018

  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2017

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2016

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2015

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2014

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2013

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2012

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń