#22 Jak nauczyłem się 8 języków
____________________________________________________________________________________________________________________________________

To właśnie tytuł książki Zygmunta Broniarka, polskiego publicysty, felietonisty i dziennikarza. Autor opisuje jak wyglądał kontakt z językami obcymi w jego życiu. Przedstawia różne metody nauki, daje porady, pokazuje jak wyglądało to wszystko w jego przypadku.

Streszczenie kilku metod, porad, faktów dotyczących nauki języków obcych oraz różne opinie autora na temat nauki:


Końcowe 10 przykazań:

1. Lepiej mniej, a porządniej.
2. Jeśli uczęszczasz na kurs, ciągle powtarzaj przerobiony tam materiał, nie trać kontaktu z językiem nawet na jeden dzień.
3. Ucz się codziennie, nawet w weekendy, 7 dni w tygodniu.
4. Jeśli pojawi się jakiś szczególny powód dla którego nie mogłeś się uczyć przez jakiś czas, podejmij naukę natychmiast gdy stanie się to możliwe.
5. Tylko ciężka choroba może cię usprawiedliwić przed tobą samym od przerwania nauki.
6. Nie zrażaj się trudnościami i ciągle ćwicz.
7. Nauka języka obcego nie wymaga specjalnych zdolności; specjalnych zdolności wymaga jedynie nauczenie się dobrego akcentu
8. Dobre władanie językiem to władanie nim w mowie i piśmie.
9. Publiczne wygłaszanie w języku obcym powinno być przyjemne, dlatego przygotowuj się solidnie do publicznych wystąpień.
10. Im więcej języków znasz tym prościej nauczyć się kolejnych.

15/7/2012 | Link | Komentuj (0)

 


 

Menelstwo drogą do upadłości
____________________________________________________________________________________________________________________________________

Szukanie pracy bez skutku. Angielski na żenującym poziomie. Ukochany za granicą. Nawet mój Nomen mnie przytulić nie chce (mój pluszowy Someone Special).

:: An, za ile będziesz na stancji? Obalim wino? Mam depresję.
::: Obalim!

W sumie: .. czemu nie dwa?


W ciągu 24h przybyło mi 110 wyświetleń strony. Dzięki za odwiedziny kimkolwiek jesteś.
Proszę zagłosuj w rankingu blogów na mój blog - odnośnik w kolumnie po prawej pod licznikiem


17/7/2012 | Link | Komentuj (0)

 


 

#23 -osobiste- CMENTARZE i pogrzebowy nastrój
____________________________________________________________________________________________________________________________________

Nienawidzę psów, wspominałam?
Nie? To akcentuję: N-I-E-N-A-W-I-D-Z-Ę futrzaków. Tak, ma to osobiste konotacje. Otóż pięknie rozprężając się i odprężając w domu na Mazurach, który ma sposobność posiadania owczarka niemieckiego - jeśli ktoś powiedziałby mi że jest mądrym psem to uznałabym to za polityczną prowokację i przypuszczeniem, że jednak ktoś posądza go o posiadanie inteligencji, szczątkowej, ale jednak - tak więc opalając radośnie swój ryjek na słońcu usłyszałam kocie krzyki, pobiegłam szybko do garażu, przekonana, że moje koty się pokłóciły już nie dla zabawy i przegnać tą wesołą gromadę kiedy oto przed oczami stanęła mi ta suka (tak, bo to ona jest) która trzyma w pysku MOJEGO MAŁEGO KOCIAKA !!! Wrzask mój usłyszała cała wioska. Suka wypuściła koteczka, próbowałam go renimować, układać, już byłam gotowa dzwonić po weterynarza, jednak było za późno.. koteczek został ściśnięty przez tępą sukę i obrażenia były za poważne. Całe popołudnie w łzach, płaczu i żałobie. Nawet ulubiona czekolada nie pomogła..
Tak więc jak ktoś zapyta mnie o stanowisko wobec psów? Nienawidzę.



Zaczęłam myśleć o śmierci. Trumnach. Ten dzień upłynął mi za ażurowymi srebrnymi firankami, które przyczepiają do trumien. Ozdabianie trumien jest dla mnie absurdem nie mającym precedensu. Nienawidzę polskich trumien i ołtarzykowej tradycji budowania pomników, zamiast grobów. A może drewno ciemne, a może jasne, a może firanka srebrna, a może złota, a poduszeczka? Życzy pani sobie drapowaną czy gładką, ale za to z satyny? Pomnik. Granit. Nie! Przepraszam, nie granit, przyjdzie rodzina z Warszawy, powiedzą, że zaoszczędziłam: niech będzie marmur. Tak, ten zagraniczny, a czy na fakturze będzie, że z zagranicy? Nie? No to niech będzie krajowy, bo i tak nikt mi nie uwierzy... Rzygać się chce.

Gdy umrę, chciałabym mieć skromną, prostą trumnę bez poduszek i firanek. Może tylko jakiś materiał w środku, żeby ciało nie obijało się o drewno i nie straszyło ludzi. A mogiła z ziemi. Z krzyżem albo bez. Gdy deszcz rozmyje grudki, może nie zostać nic. I tak nasze istnienie nie znaczy zbyt wiele, więc po cóż tyle szumu; więcej szumu robimy wokół śmierci, niż wokół życia.
Niewielu rzeczy zazdroszczę Ameryce, ale podobają mi się ich cmentarze. Gładkie trawniki z płytami ukrytymi wśród trawy zamiast krecich kopców. Chcesz pomyśleć o kimś, kto odszedł, przynosisz kwiaty, ściągasz buty, dotykasz stopami ziemi... Czy może być właściwsze wspominanie?
Przez chwilę myślisz o uśmiechu zza chmur, o wspólnych posiłkach, o tym, że odejście boli, i nic ci nie przeszkadza... Nie musisz myśleć o tym, że czeka cię skrobanie wosku lub wydatek na sztuczne chryzantemy, które ukradziono siódmy raz w tym roku...



24/7/2012 | Link | Komentuj (0)

 


 

#25 Basen i higiena
____________________________________________________________________________________________________________________________________

Wyjście na basen uznałam za początek powrotu do formy po długim czasie nieobecności w obiektach sportowych. W szatni niesamowity ukrop i zapach ozonu. Trzy kobiety zatrzymały się przed tablicami informacyjnymi o zasadach korzystania z basenu. Mimowolnie słyszałam ich rozmowę:

- Ale dlaczego mam wziąć prysznic przed wejściem na basen?
- No bo wiesz, to tak na wypadek, gdybyś się nie miała czasu umyć… żeby nie wchodzić do wody spoconym.
- Ale ja się rano myłam… – odpowiedziała pierwsza.
- No, to chyba ciebie to nie dotyczy. – Koleżanka wzruszyła bezradnie ramionami.
- Głupie trochę te zasady, co nie?
- No, głupie, przecież każdy wie, czy jest brudny czy nie.

Boże. Pomyślałam. Czy my mamy naprawdę XXI wiek? Zanim z koleżanką zdążyłyśmy opuścić szatnię, powiedziałam do koleżanki bardzo głośno:
- I przez takie wieśniary właśnie na basenie można coś złapać.
Jedna z zainteresowanych zatrzymała się z ręką na klamce i odwróciła się w moim kierunku:
- Mówiłaś coś?
- Tak – potwierdziłam – mówiłam, że przez takie larwy jak wy basen jest pełen syfu.
- Co takiego?
- Prysznic jest po to, byś zmyła z siebie to, co zgromadziłaś przez cały dzień, czyli pot, bakterie, resztki antyperspirantu spod pachy, a przede wszystkim ten tandetny makijaż, żeby inni nie musieli w nim pływać.
Kobieta otworzyła ze zdziwienia usta i powiedziała:
- A tobie co do tego?
- Prawie nic, poza tym, że zaraz wchodzę do wody i wolałabym mieć komfort przybywanai w nim razem z ludźmi, którzy przestrzegają elementarnych zasad higieny.
Obiekt mojej krytyki pozostawiony został bez wsparcia moralnego koleżanek, a jako że mało kto potrafi się oprzeć sile mojej sugestii – podreptał grzecznie pod prysznic.

28/7/2012 | Link | Komentuj (0)

 


 

podstawowe... ................................................
strona główna
[waszym zdaniem]
o autorze


podróże... ................................................
 Paris - the journey to my dream !  


szkolenia... ................................................
Ogólne
 coursera
 onlinecourses
 edx
 lawlib.lclark.edu
 open.edu
Informatyka
codecademy
 w3schools
 virtualstudy
 udacity
Ekonomia/biznes
 myownbusiness
 exinfm
Wirtualne uniwersytety
 naharvard
 yale
 The Best Free Online Courses
 ocw mit



czytam... ................................................
droga na szczyt
acrosstheinside
zdrowie natura



feministycznie... ................................................
1. Emocjonalni kalecy i FF (Al)
3. W fotografii uczuć - desperat nr 2 (Al)
4. Nałogowiec Kochania - desperat nr 3 (Al)
5. Przypadek desperata nr 4 (wiejski casanova, przy okazji żołnierz) (Al)
6. Ja i moja inteligencja obrażona - taneczny desperat 6 (Al)
7. Nie, zabić go to za mało (Al)
8. Żony się nie wybiera! (Ann)
9. Tydzień frajera w tydzień nieobecności (Ali)
10. Uwaga myślę inną częścią ciała niż powinienem! (Lu)
11. Zamknij twarz, nigdy nic dobrego nie powiesz (Ali)
12. ,,Ja to sie nie zakochuje"(Lui)
13. Piotruś Pan i jego szpan!(Ali)
17. Azjatycka prostytutka(Ali)
21. Tak dużo czasu na kolanach że dobry Bóg wybaczy Ci..
22. Tango libido - ona by chciała do trójkąta


archiwum...
................................................

2018

  • luty
  • styczeń
  • 2017

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2016

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2015

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2014

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2013

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2012

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń