#6 Ja i moja inteligencja obrażona
____________________________________________________________________________________________________________________________________

O kurwa mać, ja pierdolę!

Poczułam się obrażona.

Ja i moja inteligencja.


Fajnie jest kogoś poznać (młodszą od siebie, atrakcyjną, długonogą blondynkę) i udawać swoje alter ego? (te niedowartościowane i zakompleksione, pozbawione komórek mózgowych, a raczej pozostawione na pastwę tej jednej, co i nie zawsze sprawnie działa, tak jak powinna u w miarę prawidłowego mężczyzny, chociaż słowo prawidłowe i mężczyzna nigdy nie powinny stać obok siebie).

Tak i okazało się w tym przypadku, Facecik, tudzież Oszuścik (hi hi, dlaczegóż mnie to nie dziwi) okazał się typowym, 100% męskim zwyrolem. Tak, tym określeniem, co by oszczędzić Tobie, drogi Czytelniku, czytania szeregu wulgarnych przysłówków - zastąpie jego ,,szlachetne" cechy charakteru.

Z charakterystyki której Wam ustąpię - zasłanianie się dawną miłością, i wmawianie: ,,nie chcę skrzywdzić twojej niewinności i delikatności. Ale jesteś taka piękna". Ekhm. Tutaj tego komentować nie trzeba. Okazało się że ÓW skaleczony w sprawnościach intelektualnych typ, ma żonę i dzieci. Taka dronostka, prawda? Nie nie znacząca i nie zmieniająca w relacji. Otóż może dla wielu nie zmieniająca - ja wpierdalać w cudze życie się nie będę - to dwa, a raz - jak można tak brutalnie oszukiwać.. Dlaczego, czym sobie zasłużyłam na takie traktowanie? Dlaczego taki człowiek jak on, niejaki S., ma prawo być traktowany godnie i z szacunkiem przez innych, skoro nie traktuje z szacunkiem tych znaczących innych? Ani swojej żony, ani swoich dzieci, ani mnie?

Dowiedziałam się, od jego Żony, która do mnie napisała, nazywając mnie najpierw pod wpływem emocji - mało grzecznie - kurwą i szmatą :) (co rozumiem, i nie dlatgo że bronię Gatunku Kobiet) a naprawdę mając taką sytuację ciężko powstrzymywać emocje. Mi ów S. opowiadał że żona go odpycha, że ślub był spontaniczny, bo kończył mu się pobyt w kraju, że Ona ma o 14 lat młodszego od niej faceta, i że nie docenia jego starań, że od 2? lat nie współżyją, są tylko kumplami. No biedulek, tylko pogłaskać po główce i przytulić. Podczas gdy okazuje się, że kochają się, mają wspólne dzieci, mają wspólny kredyt na mieszkanie, uprawiają seks regularnie, i że są zdrowo wyglądającym małżeństwem z prawidłowo zachowaną jego strukturą wewnętrznych relacji. A tu taki psikus... Facet poznał młodszą dziewczynkę i zauroczył się. No co za pieprzony podgatunek! Kurwa, czego mam się spodziewać w wieku 30 lat? Że nawet mając męża, ten, będzie w stanie mnie zdradzić z gdzieś napotkaną atrakcyjną młodszą dziewczyną? Co za męskie kurestwo. Obrzydlistwo.
Byłaś taka delikatna... ładna... niewinna przy tych świecach... tak fajnie to światełko odbijało się w twoich oczkach i ustach... pomyślałem że jestem gotów zabić każdego kto by Cię skrzywdził... Nie wyobrażam sobie sytuacji, żebym mógł Cię skrzywdzić... dlatego będę bardzo ostrożny, ok?
(...)
Rozmawiam z nią też o Tobie... o swoich przeżyciach... przepraszam... Wiem że to nienormalne... ale jest czasami dla mnie najlepszym kolegą z którym mogę czymś się podzielić... Mówi że nie rozumie po co Tobie się przyznałem... że jestem głupi..


Nie mam się co usprawiedliwiać, że "z żoną żyją jak z kumplem, że ona ma chłopaka, że jej o mnie opowiadał, że ja taka delikatna i ładnie świecę się przy świecach" itp...
Na przyszłość - wiem, że jak usłyszę o ŻONIE, to śmigam na cztery wioski murzyńskie! I wystarczy słowo "żona", i już nie będę się wsłuchiwać w te banały aż zęby bolą.
Żal mi kolejnych naiwnych dziewczyn, które polecą na jego bajkę. Bo skoro zdradził raz - nie musi tego powtórzyć, ale jeśli zdradził więcej (opowiadał mi jak po imprezie poszedł raz do łóżka z dziewczyną tam poznaną, no ale tak strasznie żałuje tego do dziś), to nie sądzę by go coś powstrzymało, bo na pewno nie sumienie i wartości - bo on ich nie ma.

Rada Drogi S.? Idź się pierdolnij w łeb, że użyję sprawdzonej rady, którą mam do wystosowania do 85% męskiego gatunku, który znam. Myślę sobie, że szkoda wielka, że rodzice nie sprzedali Cię do nielegalnego zakładu wyplatania sari, gdzieś na indyjskich zadupiach, gdzie bezrolni chłopi wciągają sproszkowane kozie bobki i ślad po Tobie by zaginął i nie grałyby teraz moje nerwy.

I po chuja to zaczynałeś? Fajnie jest się pochwalić niedorozwiniętym geniuszem?

Ali


05/2/2012 | Link | Komentuj (6)

 


 

#7 Nie, zabić go to za mało
____________________________________________________________________________________________________________________________________

Naukowcy udowodnili, że gusta kobiet co do wyglądu mężczyzny zmieniają się w zależności od pory cyklu, w której się znajdują.
I tak, kobietom podczas owulacji podobają się mężczyźni umięśnieni z wyrazistymi rysami twarzy.
Kobiety przed okresem natomiast wolałyby raczej patrzeć na mężczyzn z obitą i poparzoną napalmem twarzą, skręconym karkiem, zmiażdżonymi dłońmi i piłą łańcuchową tkwiącą w dupie.

W moim przypadku - ów zasada nr II działa cały czas.


"Nie, zabić go to za mało.

Śmierć oznaczała kres, wyzwolenie. Poszedłby do piekła, co do tego nie miała wątpliwości, a tam cierpiałby wieczyste męki. Chciała, by spotkał go taki los - kiedyś. Na razie jednak wolała, by cierpiał na jej oczach.
Kłamliwy, niewierny sukinsyn! Chciała, by ze łzami w oczach błagał o wybaczenie i płaszczył się przed nią, jak nędzny szczur, którym był. Żeby krew płynęła mu z uszu, żeby piszczał jak panienka. Chciała zawiązać mu tego zdradzieckiego kutasa na supeł i słuchać rozpaczliwych, daremnych wołań o litość.
Pragnęła dotąd tłuc pięściami tę jego zwodniczo piękną twarz, aż zmieni się w krwawą, zaropiałą miazgę.
Dopiero kiedy już nie będzie miał ani fiuta, ani twarzy, drań będzie mógł umrzeć. Powoli, w męczarniach.
Nikt, ale to nikt nie będzie zdradzał Revy Ewing"

/ N. Roberts - Rozłączy ich śmierć /


Zakochiwałam się w czarujących łajdakach. Adorowałam niewłaściwych mężczyzn z niewłaściwych powodów. Sama jestem sobie winna. Cierpię na niesforność serca i nieznośne napady lekkomyślności. Jeśli idzie o samokontrolę, mam luki u podstaw...


Ali


06/2/2012 | Link | Komentuj (2)

 


 

#8 Żony się nie wybiera!
____________________________________________________________________________________________________________________________________

Koleś ok. 27 lat. Po ślubie. Ma dziecko. Tak się składa, że przyszło nam współpracować przez jakiś czas. Pomijając już fakt, że na niektóre spotkania ze mną "niechcący" zapominał nałożyć obrączkę na palec, ale to jeszcze nic. Jest piękna pogoda (czyt. zima) - w sam raz na narty. Propozycja z jego strony oczywiście jak na żonatego faceta nie do odrzucenia:
On mówi: - Może pojechałabyś ze mną na weekend na narty?
Myślę: Pojebało człowieka!
Mówię: - A ciekawe co by na to powiedziała Twoja żona????!!!!
On mówi: - Czasami się żony nie wybiera.

Tak... w końcu to kobiety klękają przed facetami z pierścionkiem i proszą o rękę :)

Innego razu do mnie dzwoni przed wyjściem do pracy (w te mroźne dni) i każe mi się ciepło ubrać. (Ciekawe, czy tak samo dba o żonę i dziecko?) A że wiem, co znaczy -30 stopni, to mam na sobie golf, żakiet i sweter. Na co szanowny pan w pracy już: Miałaś się ciepło ubrać! Jakiś cienki ten żakiet...
Kurwa! No i powiedzcie mi, czy facet, który ma rodzinę zawsze musi szukać szczęścia gdzieś na boku?

A swoją drogą, co sądzicie o zawieraniu związków małżeńskich motywowanych wpadką? Dla mnie bez sensu. Raczej prędzej czy później dochodzi do rozwodu, a praktycznie zawsze do zdrady. Uwielbiam argumentację "dla dobra dziecka"... :))))

Cytując współwłaścicielkę owego bloga: "Faceci powinni mieć wytatuowaną na palcu obrączkę, a po każdym rozwodzie powinni mieć ucinany palec. Wówczas wiadomo byłoby po ilu są rozwodach".

Ann.



11/2/2012 | Link | Komentuj (11)

 


 

#9 Tydzień frajera w tydzień nieobecności
____________________________________________________________________________________________________________________________________

Naprawdę, chciałabym tu już nie pisać.
Naprawdę, chciałabym wierzyć że bezkresy bezmózgowia się gdzieś kończą.
Naprawdę, chciałabym móc kiedyś postawić w stosunku nawet do 15% mężczyzn w moim otoczeniu słowa: ,,inteligentny" + ,,dojrzały" + ,,atrakcyjny" + ,,odpowiedzialny" - obok siebie i nie dostać kary boskiej za wypowiadanie herezji.

Jak to powiedział Platon - słowo wyrażone raz traci swoją wartość i nie ma sensu go powtarzać.
Jednak Dr House postawiłby im diagnozę sztywności odmóżdżeniowej.

Fascynują mnie zjawiska pozornie nieistniejące, dlatego pewnie też wierzę w męską odpowiedzialność i dojrzałość, prawda? To pewnie dlatego.

W ciągu zaledwie tygodniowej, tygodniowej nieobecności, przypadki (nie)godne opisu:

Przypadek I. Mój eks. 4 lata razem. Dzwonił 2 miesiące temu i rozmawiałam też osobiście z nim, zarzekał się, przysięgał, obiecywał że mnie kocha i chce ze mną być. Że jest na to gotowy. Że nie może beze mnie żyć itepe.
Cóż, mówię dżantajlemenowi: ,,Słuchaj, słyszałam to w ciągu ostatnich 2 lat, kiedy nie jesteśmy razem non stop, raz mówiśż ze mnie kochasz, raz że już nie i nie chcesz ze mną być".
Na co ów Człek, że ,,nie, nie - teraz to naprawdę, obiecuje, że chce ze mną być, że kocha"
Cóż. Nieugiętość była po mojej stronie.
Spotykam się z eks parę dni temu, i pytam: ,,Wciąż chcesz byśmy byli razem?",
na co Odpowiedzialność-Jego-Wysokości odpowiada: ,,Nie chcę. Przecież ja mam uczelnię i siłownię!",
na co ja pytam dlaczego 2-3 miesiące temu mówił i przysięgał że to się nie zmieni i że chce ze mną być:

,,No ale Ali! To było 2 miesiące temu! teraz to nauka i siłownia jest najważniejsza, tak będę musiał spędzać z tobą czas, a tak nie będę musiał kombinować i będę mógł się skupić na nauce, siłowni, kumplach"


Pytam: po co w takim razie dzwonisz i mówisz o swojej-wielkiej-miłości?
On: ,No.. skoro wytrzymyłaś 2 lata, i wciaż coś czujesz, bo ci nie wychodzi z nikim, to myślę sobie, że możesz poczekać jeszcze 2 lata i ja akurat skończe studia i się wyszaleję i będę mógł być z tobą". ,

Urocze, prawda? :)
Zaśmierdło prywatną frustracją.




Przypadek II Pogrzeb mojego wujka. Do którego byłam przywiązana emocjonalnie. Cmentarz. Pogrzeb. Trumna. Rodzina. A mężczyzna który spuszcza trumnę do dołu, zanim jeszcze to robił, stoi przy samochodzie, szczerzy się, uśmiecha, mruga oczkiem, wykonuje ręką gest abym podeszła do niego, albo pokazuje gest telefonu komórkowego. Przepraszam? Helołłł! Pogrzeb to jest przepraszam wyrywarolnia-dup? Rozumiem że chwyt z ,,polowania na druchny" - w wykonaniu chodzenia na pogrzeby, bo tam są zrozpaczone kobiety, był jego sposobem na życie.





Przypadek III Dostaję prośbę o maila na serwisie maxmodels na którym mam konto. Więc podałam maila. Często fotografowie wysyłają propozycje sesji zdjęciowych na maila - z wygody. Tu mnie kandydat zaskoczył, bo wysyła mi SWOJE ZDJĘCIE! tak! więc tłumaczę jak niedorozwojowi:
Ja: nie interesują mnie związki
On: Mnie tez zwiazki nie interesuja ...mam zone, dzieci, itd ;) Natomiast Ty mi sie podobasz...a swoja droga, czy wiesz, ze najwieksza "podnieta" Coco Chanel byl sex z zonatym facetem?
Ja: Czekaj bo chyba sobie uroiłam coś: proponujesz mi sex, mimo tego że masz żonę i dzieci?
On: Tak.... przeciez to cie PODNIECA. ;) Zagladnij tak w swoje serduszko najglebiej, najglebiej
Ja podałam mu link do tego bloga, co by oszczędzić sobie strzępienie języka
On: Heh. Gratuluje nienormalnie szerokiej perspektywy postrzegania swiata. Niezle.
Ja: Uwazasz ze cos w tym nienormalnego? A Twoje zachowanie to wzor cnot wszelakich?
On: Nie, nie... Jesli Ty nie widzisz w takim spotkani nic podniecajacego to ok ...nic "na sile". Napisalem tylko, ze szczerze gratuluje tego, ze tak potrafisz ubrac w slowa swoje mysli.:) Zaimponowalas mi. Po prostu.




Zbliżamy się do meritum. Do sedna. Sedna. Edna. Lub Dna. Dna. Nie mylić z kodem genetycznym- DNA.

A może?

Jakby to ująć, żeby ująć delikatnie, a żeby nie wypadło, nie uświniło się, nie ubabrało…

Nie jestem pewna, czy istnieją na tym świecie szlachetni mężczyźni,
Nie jestem pewna, czy można uznać tą niepewność za oryginalną i wyszukaną,
Nie jestem nawet pewna, czy nie będzie mi przykro, po sytuacji z moim byłym który maltretuje mnie swoją osobą od 2 lat, raz mówiąc że kocha na zabój i się wyszalał, a po 2 tygodniach, że on się musi wyszaleć i nie chce związku, potem znów że kocha, potem że nie chce związku, ale zasadniczo nie zaburzył mojej perystaltyki jelit , nie wywołał we mnie wymiotów, zaropienia uszu, wynicowania macicy, więc uznajmy, że wszystko jest poniekąd należycie.


Ali


22/2/2012 | Link | Komentuj (9)

 


 

#10 Uwaga myślę inną częścią ciała niż powinienem!
____________________________________________________________________________________________________________________________________

Jest gorące lato pogoda sprzyja zawiązywaniu znajomości, na mojej drodze pojawia sie miły ,inteligentny,szarmancki mężczyzna ,wydawało by się ,że posiada mózg , nie myśli tylko o seksie ,ale to tylko taka, gra, przykrywka!
Na początku owszem było fajnie ,miło, itd. Jednak nie było mowy o naszych relacjach, o tym jak siebie traktujemy , lecz wkońcu nadszedł ten czas kiedy ja postanowiłam sie dowiedzieć.
Mówie: ,,słuchaj: jak mnie traktujesz, czego od siebie oczekujemy?
na co ON: ,,Ja od Ciebie niczego jest nam dobrze w łóżku i super sie z Toba dogaduje. Nic Więcej!
Ja zaczynam płakać, trzaskam drzwiami. On wychodzi, ale nie za mną tylko po to żeby sprawdzić czy nic się nie STAŁO DRZWIOM !!!

Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia. Faceci często mówia, że jakaś tam Pani X puszcza sie , jest kurwą itp.
Po czym idę sobie ulicą i co widzę taki Pan idzię z taką właśnie Panią, zakochany, nie opuszcza jej na krok , nie spuszcza jej z wzroku, no poprostu idealna miłość! Opowiada jaka to ona jest cudowną kobietą , co z tego że tydzień wcześniej , była blisko z jego kolegą. Jakie to żałosne!!!! Kompletnie nie pojmuje ,może zbyt wiele chciała bym wiedzieć...



Lu




23/2/2012 | Link | Komentuj (15)

 


 

podstawowe... ................................................
strona główna
[waszym zdaniem]
o autorze


podróże... ................................................
 Paris - the journey to my dream !  


szkolenia... ................................................
Ogólne
 coursera
 onlinecourses
 edx
 lawlib.lclark.edu
 open.edu
Informatyka
codecademy
 w3schools
 virtualstudy
 udacity
Ekonomia/biznes
 myownbusiness
 exinfm
Wirtualne uniwersytety
 naharvard
 yale
 The Best Free Online Courses
 ocw mit



czytam... ................................................
droga na szczyt
acrosstheinside
zdrowie natura



feministycznie... ................................................
1. Emocjonalni kalecy i FF (Al)
3. W fotografii uczuć - desperat nr 2 (Al)
4. Nałogowiec Kochania - desperat nr 3 (Al)
5. Przypadek desperata nr 4 (wiejski casanova, przy okazji żołnierz) (Al)
6. Ja i moja inteligencja obrażona - taneczny desperat 6 (Al)
7. Nie, zabić go to za mało (Al)
8. Żony się nie wybiera! (Ann)
9. Tydzień frajera w tydzień nieobecności (Ali)
10. Uwaga myślę inną częścią ciała niż powinienem! (Lu)
11. Zamknij twarz, nigdy nic dobrego nie powiesz (Ali)
12. ,,Ja to sie nie zakochuje"(Lui)
13. Piotruś Pan i jego szpan!(Ali)
17. Azjatycka prostytutka(Ali)
21. Tak dużo czasu na kolanach że dobry Bóg wybaczy Ci..
22. Tango libido - ona by chciała do trójkąta


archiwum...
................................................

2018

  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2017

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2016

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2015

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2014

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2013

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń
  • 2012

  • grudzień
  • listopad
  • październik
  • wrzesień
  • sierpień
  • lipiec
  • czerwiec
  • maj
  • kwiecień
  • marzec
  • luty
  • styczeń